Czwarta kolejka czwartej ligi za nami. Emocji nie brakowało i już powoli zaczyna być wiadomo, kto będzie o co walczył w sezonie ligowym.
KS Wasilków 5:0 Pionier Brańsk
Wasilków ponownie zaczyna odjeżdżać reszcie stawki IV ligi Bank Spółdzielczy w Bielsku Podlaskim. Tym razem ich zwycięstwo jest o tyle imponujące, że mało która drużyna jest w stanie tak pewnie pokonać jakościową ekipę z Brańska. Ponownie też dzieje się to bez straty bramki. W tym spotkaniu gospodarze na dobre rozstrzelali się dopiero w drugiej połowie, gdyż do przerwy mieliśmy wynik 1:0. Ponownie formą błysnął młody Kacper Łupiński, który tym razem skompletował dublet. Pozostałe bramki dla Wasilkowa strzelali – Aliaksei Vatkevich, Karol Chilmon i Kacper Skibko. Więcej powodów do zmartwień ma trener Przemysław Masłowski, bowiem musi podnieść na duchu swój zespół, który zalicza już drugą tak wysoką porażkę.
KS Michałowo 3:0 Krypnianka Krypno
Rewelacja początku sezonu z Michałowa wraca na zwycięską ścieżkę. Tym razem podopieczni Przemysława Panka wysoko pokonali Krypniankę Krypno, jednak mecz wbrew pozorom nie był dla nich spacerkiem. Wprawdzie w 20 minucie wyszli na prowadzenie za sprawą Mateusza Sawickiego, jednak na kolejne bramki przyszło im czekać do samej końcówki spotkania, bowiem dopiero w 80 minucie Dawid Andruszko podwyższył wynik, a dobił gości Dawid Seweryn, który na 2 minuty przed końcem podstawowego czasu gry strzelił na 3:0. Podopieczni trenera Janika i Butkiewicza mają ciężki start, jednak myślę że zarówno sami trenerzy, jak i zarząd byli świadomi, że tak może to wyglądać po przebudowie jaka nastała w zespole. Jakości tam jednak nie brakuje i kwestią czasu wydają się być punkty zdobywane przez ekipę z powiatu monieckiego.
Tur Bielsk Podlaski 1:3 LKS Promień Mońki
“Czasami trzeba sięgnąć dna, żeby móc się od niego odbić” tak mówi jedno z powiedzeń. Oczywiście bielszczanom do faktycznego dna jeszcze daleko, jednak dawno gra Tura nie wyglądała tak źle. Odpowiedzialność za ten stan rzeczy jako pierwszy wziął trener Dariusz Szklarzewski, który zdecydował się od razu po meczu poddać do dyspozycji zarządu. Jednak kryzys bielszczan nie powinien umniejszać dobrej gry Promienia, który w tym meczu był stroną dominującą i wygrał w pełni zasłużenie, a rozmiary tego zwycięstwa mogły być jeszcze większe gdyby nie świetnie dysponowany Karol Dołkin w bramce Tura. W tym miejscu chciałbym wyróżnić 16-letniego Szymona Magnuszewskiego, który mimo młodego wieku, w grze wykazuje się dużą dojrzałością i odpowiedzialnością. Bardzo dobre zawody w jego wykonaniu, zwieńczone bramką z rzutu karnego.
MKS Supraślanka Supraśl 0:3 ŁKS II Łomża
Kolejny popis rezerw ŁKS-u, które idą jak burza w IV lidze i pokazują ile zdolnej młodzieży kryje się w Łomży. W tym meczu długo musieli pracować na swoje zwycięstwo, bowiem do 57 minuty utrzymywał się bezbramkowy remis. Wtedy jednak Bartosz Chorążewicz pokonał Konrada Rakusa i goście objęli prowadzenie. Niedługo później padła druga bramka, której autorem był Mateusz Zalewski. Kropką nad “i” okazała się bramka, której autorem był jeden z wchodzących w drugiej połowie zawodników – Dawid Chludziński. Zawodnicy z Łomży po tej wygranej coraz śmielej “pukają” do czołówki tabeli, natomiast trudny terminarz drużyny z Supraśla daje jej się we znaki, bowiem to już 3 porażka z rzędu.
Mecz kolejki:
MKS Ruch Wysokie Mazowieckie 2:2 Warmia Grajewo
Są mecze, w których z piłkarskiego piekła przenosisz się do nieba. Przed meczem jeden punkt z pewnością nie był szczytem apetytu grajewian, jednak gdy do przerwy przegrywasz 0:2 to remis 2:2 widoczny na tablicy wyników po końcowym gwizdku cieszy jak wygrana. Szczególnie, że drugą bramkę Warmia strzeliła w 85 minucie spotkania, a jej autorem był Rafał Kalinowski. Dla Ruchu jest to dopiero pierwszy punkt w nowym sezonie, choć pewnie bardziej podopieczni Kamila Jackiewicza mogą mówić o stracie dwóch oczek. Na domiar złego na kolejny mecz wypada Adrian Romanowski, który w doliczonym czasie gry został wykluczony przez sędziego.
KS Śniadowo 0:6 Wissa Szczuczyn
Szczuczyńska maszyna ruszyła! Wissa zalicza kolejną wygraną i to kolejną wysoką. Po pokonaniu 5:0 Pioniera Brańsk, teraz wysoko ograli ekipę ze Śniadowa, dla której początek rozgrywek daleki jest od wymarzonego. Kolejny raz dobrą formę pokazał Jesus Mosquera, który tym razem dwukrotnie trafiał do siatki. Co ciekawe jedną z bramek strzelił Jose Barragan, który latem przyszedł do Wissy, a w swoim piłkarskim CV ma choćby występy w młodzieżowych reprezentacjach Wenezueli. Pozostałe gole strzelili – Damian Zajączkowski, Sebastian Zieleniewski i Łukasz Tercjak.
Pomorzanka Sejny 1:3 PW Home LZS Krynki
Są mecze ważne i ważniejsze, są takie określane mianem “za 6 punktów” i ten z pewnością do takich należał. Dwie drużyny, które przed tym meczem na swoim koncie nie miały oczek i są stawiane w gronie ekip, które będą walczyć o utrzymanie się w lidze. Mimo że to gospodarze w 30 minucie wyszli na prowadzenie to jednak z tarczą wracają goście. Kluczowy moment był między 67, a 68 minutą, kiedy to Krynki odwróciły wynik i jak się później okazało swojego prowadzenia nie oddały do końca meczu. Bramka na 3:1 padła z rzutu karnego w doliczonym czasie gry. W pomeczowym wywiadzie trener Piaścik wprost wskazał przyczynę porażek drużyny z Sejn, jaką jego zdaniem są braki wolicjonalne u jego zawodników. Z pewnością beniaminkowi Klasy Okręgowej ciężko jest przestawić się na o wiele bardziej wymagający poziom IV ligi, jednak trzymam kciuki, że Sejnom uda się to zrobić zanim będzie za późno.
Czarni Czarna Białostocka 4:1 Hetman Skłodowscy Tykocin
Przed meczem ciężko było wskazać faworyta spotkania, bowiem zmierzyły się ze sobą solidne drużyny, pretendujące do miejsc w górnej połowie tabeli. Rozmiar wygranych Czarnych jest lekką niespodzianką. Dowodzi on również temu jak wielki progres ze swoim zespołem uczynił trener Mateusz Woroniecki, bowiem jeszcze kilka sezonów temu Czarni momentami wręcz rozpaczliwie walczyli o utrzymanie, a teraz? Pewnie rozsiedli się już w pierwszej połowie tabeli. Bramki dla gospodarzy strzelali Dawid Śliwowski (2) oraz po jednej – Kuba Gołdowski i Dawid Turel. Na pocieszenie łez gościom z Tykocina pozostało jedynie trafienie Kacpra Czajkowskiego.
Młodzieżowiec kolejki Kacper Łupiński (KS Wasilków)
Chłopak z talentem czystej krwi. Za nami dopiero 4 kolejki IV ligi Bank Spółdzielczy w Bielsku Podlaskim, a Kacper już ma na swoim koncie 6 bramek, z czego dwie dołożył w 4 kolejce w meczu przeciwko Pionierowi Brańsk. Warto dodać iż 18-letni Kacper ma już na swoim koncie wyróżnienie MVP oraz dwukrotnie wybierany był do „11” kolejki. Gość specjalny Sławomir Kopczewski (Prezes Podlaskiego Związku Piłki Nożnej, wiceprezes ds. szkoleniowych Polskiego Związku Piłki Nożnej) Na czele tabeli po 4 kolejkach z kompletem zwycięstw
