PODSUMOWANIE 7. KOLEJKI BANK SPÓŁDZIELCZY W BIELSKU PODLASKIM IV LIGI OKIEM KAROLA JAKUBOWSKIEGO

IV LIGA NA BANK

Kolejna kolejka za nami! Nie obyło się bez niespodzianek, jak zwycięstwo LZS Krynki z solidną drużyną Pioniera Brańsk. Na słowa uznania zasługuje wysoka forma strzelecka w tej kolejce Warmii Grajewo oraz Hetmana Tykocin. O całej kolejce przeczytacie Państwo w poniższym podsumowaniu. 💪

Klub Sportowy Warmia Grajewo 11:0 KS Śniadowo

W Grajewie doszło do istnego pogromu. Jednak nie ma co się dziwić w końcu spotkały się dwie drużyny ze znacząco różniącymi się celami i możliwościami. Zawodnicy Warmii mogli przynajmniej poprawić sobie morale po ostatniej stracie punktów z Pionierem oraz statystyki indywidualne. Po hattrick-u zdobyli Priestley Boateng i Rafał Kalinowski, dublet przypadł Szymonowi Żabiukowi, a po jednej bramce strzelili Wiktor Gęgotek, Mikołaj Siemieniuk i Kasjan Klebus dla którego był to premierowy gol w drużynie Warmii. Gratulacje! ⚽MKS Ruch Wysokie Mazowieckie 4:1 MKS Supraślanka Supraśl Ruch na dobre wraca na właściwą ścieżkę. Po porażce w Sejnach przyszła najpierw wygrana w pucharze z Wissą, a teraz w lidze z Supraślanką! Gospodarze jako pierwsi wyszli na prowadzenie jeszcze przed przerwą gdy bramkę zdobył grający trener Kamil Jackiewicz. Goście szybko po zmianie stron wyrównali za sprawą Michała Gibulskiego (MVP ostatniej kolejki), ale potem nastąpił najważniejsze moment spotkania. 4 minuty, w których gospodarze zdobyli 3 bramki. Dwie z nich były autorstwa Błażeja Żero, a jedna Błażeja Fuksa. W efekcie tego cenne 3 punkty zostają w Wysokiem Mazowieckiem, a miejscowy Ruch w końcu opuszcza nieznane sobie dotąd dolne rejony tabeli.

KS Wasilków 2:1 Czarni Czarna Białostocka

Lider z Wasilkowa po raz kolejny inkasuje 3 punkty. Tym razem jednak nie udało im się zachować czystego konta, a więc w końcu po 6 meczach znalazł się napastnik, który pokonał Wiktora Żydaczka. Tym zawodnikiem był Dawid Śliwowski, który co ciekawe występował w przeszłości w szeregach drużyny z Wasilkowa. Jednak jego bramka padła już przy wyniku 2:0, do którego doprowadziły dwie bramki Kacpra Skibki na początku spotkania.

Krypnianka Krypno 1:5 LKS Promień Mońki

Promień w najlepszy możliwy sposób zrehabilitował się za ostatnią porażkę z Hetmanem. Mecz otworzył Damian Purta po pięknym strzale z 25 metra. Jednak na dobre zawodnicy rozkręcili się pod koniec pierwszej połowy. Najpierw ładna akcja Kacpra Klujewska została sfinalizowana przez Macieja Odyjewskiego. Krypnianka w 45 minucie meczu odpowiedziała bramką z dystansu Patryka Pomichtera, jednak to goście strzelili bramkę bezpośrednio do szatni. Zawodnicy z Krypna drugi mecz z rzędu prokurują rzut karny po zagraniu ręką, a na gola zamienił go Damian Purta. Druga połowa meczu to kolejne sytuacje Promienia i kolejne bramki. Najpierw ponownie świetnym podaniem popisał się Klujewski, a do bramki trafił Patryk Poliński. Później natomiast Maciej Odyjewski odwdzięczył się dla Kacpra za asystę z pierwszej połowy i to on mu dograł do bramki. Podopieczni trenera Leszka Zawadzkiego zaliczają kolejny świetny mecz w tym sezonie wyrastając powoli na czarnego konia początku rozgrywek. Zupełnie inne nastroje panują w Krypniance, która wciąż ma problem by złapać odpowiedni rytm.

Hetman Skłodowscy Tykocin 8:0 Pomorzanka Sejny

Po pierwszej wygranej ekipa z Sejn nie poszła za ciosem. Zamiast tego mieliśmy mecz, gdzie popełniła ogromną ilość błędów i wysoko przegrała z Hetmanem. Drużyna z Tykocina mogła sobie dzięki temu postrzelać i nieco podreperować swój bilans bramkowy. Szczególnie skorzystali na tym Maciej Szot i Adam Ilczuk, którzy w tym meczu zdobyli po 3 bramki. Swoje dołożyli też Damian Grabarz oraz Oliwier Kułakowski – po jednym golu. Na skutek tej porażki oraz innych wyników Pomorzanka spada w tabeli na 14 miejsce. Drużyna z Tykocina natomiast kosztem Pioniera Brańsk awansuje na 6 miejsce.

LZS Krynki 3:2 Pionier Brańsk ✨Mecz kolejki ✨

Tego chyba nikt się nie spodziewał! Wielu już skreśliło LZS, a ten w najmniej oczekiwanym momencie udowodnił, że się mylili. Wynik otworzył gol Przemysława Szymanowicza w 35 minucie. Jednak gospodarze niedługo cieszyli się z prowadzenia, bo już kilka minut później Jacek Dzienis wyrównał. Na początku drugiej połowy ponownie Szymanowicz dał gospodarzom prowadzenie, jednak goście nie odpuszczali i po golu samobójczym wyrównali. Decydujący gol należał jednak do LZS-u, a dokładniej to do Dawida Bolesty, który dał swojej drużynie niezwykle cenne 3 punkty.

Wissa Szczuczyn 1:6 Tur Bielsk Podlaski

Mało kto przed tym meczem mógł się spodziewać tak wysokiego wyniku. Wissa przystępowała do tego meczu jako niepokonany zespół, a Tur jest świeżo po zmianie trenera. Do 42 minuty nie oglądaliśmy goli, ale wtedy bielszczanie na dobre rozwiązali worek z bramkami. Patryk Niemczynowicz bezpośrednio z rzutu wolnego pokonał bramkarza Wissy po raz pierwszy. Jeszcze przed przerwą goście byli na dwubramkowym prowadzeniu po golu Bazylewskiego, któremu asystował Popik. To jednak nie był koniec strzeleckich popisów Marcina, który na początku drugiej połowy raz jeszcze trafił do siatki gospodarzy, a w 58 minucie skompletował już hat-tricka. Kilka chwil później nieporozumienie w szeregach obronnych Szczuczyna wykorzystał Bołtuć i Tur był już na prowadzeniu 5:0. W 76 minucie gospodarze za sprawą Świderskiego zdobyli bramkę honorową. Chwilę później Jesus Mosquera mógł zdobyć kolejną, ale pomylił się z rzutu karnego, a na domiar złego po kilku chwilach sprokurował “11” dla bielszczan, którą ci wykorzystali i przypieczętowali swoje wysokie zwycięstwo.

ŁKS II Łomża 3:1 KS Michałowo

W Łomży szybko mecz zaczął układać się po myśli gospodarzy, którzy w pierwszym kwadransie zdobyli dwie bramki. Ten “zimny prysznic” dla ekipy gości pozwolił na ożywienie ich gry. Mimo niekorzystnego wyniku zawodnicy z Michałowa wciąż dążyli do wyrównania czego dowodem była bramka kontaktowa zdobyta w drugiej połowie meczu. Na tym jednak starania przyjezdnych nie ustali, bowiem wciąż tworzyli sobie sytuację. Decydujące jednak dla końcowego wyniku było podyktowanie przez sędziego rzutu karnego w końcówce meczu i rzecz jasna wykorzystanie go przez bezbłędnego w tym elemencie Kasprzyka. Ważne trzy punkty w meczu dwóch rewelacji sezonu trafiają więc do ŁKS-u. Młodzieżowiec kolejki: Kacper Klujewski (Promień Mońki) Kacper w swoich pierwszych derbach powiatu monieckiego dzielił i rządził. Zaliczył piękną asystę po indywidualnej akcji do Macieja Odyjewskiego kiedy na centymetry dośrodkował piłkę w pole karne na głowę popularnego „Odysa”. Do tego dorzucił również bramkę na 4:1, gdzie wykorzystał prostopadłą piłkę od Odyjewskiego. Wygrywał pojedynki 1×1 oraz dokładnie obsługiwał kolegów z drużyny. Bardzo dobry występ i co najważniejsze widać w tym chłopaku jeszcze potencjał do wydobycia. Gratulacje!

Gość specjalny: Rafał Maliszewski (prezes Hetmana Tykocin)

Dzisiejsza kolejka IV ligi podlaskiej przyniosła kilka ciekawych rozstrzygnięć. Wynik meczu Wissa Szczuczyn – Tur Bielsk Podlaski był dla pewnym zaskoczeniem. Myślę jednak, że może on dodać nowym trenerom Tura dużo pewności siebie i być początkiem lepszej serii tego zespołu. Ciekawie było również w spotkaniu Krynki – Pionier Brańsk. Krynki potrafiły powalczyć i sięgnąć po zwycięstwo, co po raz kolejny pokazuje, że w naszej lidze faworyci nie zawsze muszą zdobywać komplet punktów. Pozostałe wyniki nie przyniosły już większych niespodzianek. Z perspektywy Hetmana Skłodowscy Tykocin bardzo cieszy mnie nasze kolejne zwycięstwo. Pewnie pokonaliśmy Pomorzankę Sejny, a był to już trzeci mecz z rzędu, w którym zachowaliśmy czyste konto. Jeżeli połączymy dobrą organizację gry w defensywie z liczbą zdobywanych bramek i grą na miarę możliwości naszych zawodników, to uważam, że możemy w tym sezonie znaleźć się naprawdę wysoko w tabeli. Pewnym problemem może być jednak bardzo wąska kadra, dlatego musimy szczególnie uważać na kontuzje i kartki. Dla mnie ważne jest również to, żeby mecze w Tykocinie były atrakcyjne nie tylko pod względem sportowym. Cały czas staramy się odpowiednio organizować spotkania – mamy idealnie przygotowane boisko, spikerkę i dbamy o każdy szczegół organizacyjny. Dzięki temu każdy zespół przyjeżdżający do Tykocina ma naprawdę świetne warunki do gry i może z dużą przyjemnością rywalizować na naszym stadionie. Chcemy, żeby kibic przychodzący na stadion czuł, że jest to wydarzenie, a nie tylko 90 minut piłki nożnej. Myślę, że takie elementy również wpływają na rozwój i promocję IV ligi podlaskiej. Jeżeli chodzi o walkę o najwyższe cele, moimi faworytami pozostają oczywiście KS Wasilków oraz Warmia Grajewo. To zespoły, które mają jakość sportową i organizacyjną, aby walczyć o czołowe miejsca. Jestem jednak przekonany, że w tym sezonie jeszcze nie raz będziemy świadkami niespodziewanych wyników, bo liga jest bardzo wyrównana.

Pozdrawiam również wszystkie drużyny, życząc powodzenia w kolejnych meczach!

Karol Jakubowski