Podsumowanie IV ligi okiem Karola Jakubowskiego Kolejna kolejka za nami! W tej kolejce solidny zespół Tura wygrywa z liderem KS Wasilków, a upatrywana w roli faworytów ligi Wissą Szczuczyn traci punkty w Mońkach z Promieniem. Cenne zwycięstwa zanotowały również LZS Krynki i Pomorzanka Sejny, dla których były to kolejne drugie zwycięstwa z rzędu. O całej kolejce przeczytacie Państwo w poniższym podsumowaniu.
Hetman Skłodowscy Tykocin 3:0 Krypnianka Krypno
W tym meczu nie było niespodzianek i Hetman pewnie wygrał, chociaż wynik przez długi czas nie był przesądzony. Zawodnicy z Tykocina pierwszą bramkę zdobyli w 42 minucie meczu po strzale Dawida Chilmona. Na kolejne bramki trzeba było czekać aż do ostatniego kwadransu meczu, kiedy to gospodarze dwukrotnie trafili do siatki najpierw za sprawą wspomnianego wcześniej Chilmona, a kropkę nad “i” postawił Maciej Szot. Warto po raz kolejny wyróżnić podopiecznych trenera Tomasza Bernatowicza. To nie jest przypadek, że są oni tak wysoko w tabeli (obecnie czwarte miejsce), to są lata konsekwentnego stawiania na młodzież, które momentami mogły dawać w kość kibicom, ale jak widać finalnie dały piękne owoce.
LKS Promień Mońki 4:1 Wissa Szczuczyn
Spotkanie zakończyło się wysokim zwycięstwem gospodarzy i co warte podkreślenia zwycięstwo to było w pełni zasłużone. Choć mecz nie był taki łatwy jak mogłoby się wydawać oraz co ważniejsze dla kibica budził sporo emocji. Promień wyszedł na prowadzenie już w 12 minucie kiedy to Kacper Głódź zakończył akcję podaniem do Patryka Polińskiego, a ten trafił bezpośrednio do siatki. Pod koniec pierwszej połowy nastąpiło duże rozluźnienie w szeregach obronnych gości, które wykorzystał Kacper Klujewski podwyższając wynik na 2:0. Przysłowiowego gola do szatni zawodnicy z Moniek strzelili już w doliczonym czasie gry, kiedy to Stanisław Siemieńczuk dograł do Kacpra Głodzia, a ten z 5 metra nie miał problemów by wykończyć akcję. Mimo niekorzystnego wyniku goście wciąż próbowali wrócić do meczu. W 59 minucie udało im się strzelić bramkę po dośrodkowaniu z lewej strony boiska i strzale głową. Ostatnie słowo w tym meczu należało jednak do miejscowych. Krystian Czerech 7 minut po swoim wejściu na boisko strzelił bramkę i ustalił wynik meczu na 4:1.
Tur Bielsk Podlaski 2:1 KS Wasilków Mecz kolejki
Efekt nowej miotły w postaci trenera Krystiana Kulikowskiego trwa dalej! Zawodnicy Tura nie zlękli się niepokonanego do tej pory lidera i mimo że to zawodnicy z Wasilkowa mieli w meczu przewagę to jednak bielszczanom udało się wyjść zwycięsko z tego pojedynku. KS również jako pierwszy w tym meczu wyszedł na prowadzenie. Bramkę po rzucie rożnym zdobył w 15 minucie Maciej Twarowski. Wynik 0:1 utrzymał się do końca pierwszej połowy jednak szybko po zmianie stron korner gospodarzy zakończył się skutecznym strzałem Marcina Bazylewskiego i wyrównaniem. Prawdziwe emocje przyszły do nas w 66 minucie. Wówczas zawodnik Tura biegnąc sam na sam został powstrzymany przez bramkarza gości, a sędzia uznał to za nieprzepisowe i podyktował rzut karny. Ten został wykorzystany przez Patryka Niemczynowicza i sensacyjne prowadzenie zawodników w niebieskich koszulkach stało się faktem. Wynik ten utrzymał się do samego końca meczu. Porażka Wasilkowa poniosła za sobą niewielkie konsekwencję w tabeli, bowiem wciąż utrzymują pierwsze miejsce, jednak już z niewielką przewagą – 1 punktu. Podopieczni trenera Kobeszki szybko muszą goić rany, bo za tydzień czeka ich ciężki mecz z Promieniem.
KS Michałowo 2:4 Klub Sportowy Warmia Grajewo
Ten mecz może jak przyznał trener gości Karol Salik nie stał na wysokim poziomie jeśli chodzi o grę w piłkę, jednak z pewnością emocji jak i walki z obu stron w nim nie brakowało. Gospodarze napędzili też faworytowi z Grajewa niezłego stracha, bo w pierwszej połowie dwukrotnie wychodzili na prowadzenie. Już w 3 minucie Paweł Ostaszewski pięknym strzałem z woleja doprowadził do wyniku 1:0, jednak po tym przydarzył się błąd bramkarzowi Michałowa, który kosztował gospodarzy stratę bramki. Szybko się jednak podnieśli po tym golu, bowiem już w 21 minucie po strzale Dawida Seweryna ponownie byli na prowadzeniu. Tuż przed przerwą goście z Grajewa wyrównali, a gospodarze zmuszeni byli w drugiej połowie do gry w “10”. Z takim rywalem bardzo ciężko gra się o punkty w pełnym składzie, a będąc pozbawionym jednego zawodnika jest to już prawdziwe wyzwanie. Po zmianie stron rozszalał się snajper grajewskiego klubu – Rafał Kalinowski, który najpierw wykorzystał swój strzelecki instynkt i wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie, a potem z rzutu karnego podwyższył wynik na 4:2.
Pomorzanka Sejny 2:1 MKS Supraślanka Supraśl
Dla obu ekip był to piekielnie ważny mecz co widać było na boisku. Dużo walki i emocji, choć to gospodarze finalnie wychodzą zwycięsko. Pomorzanka w pierwszej połowie wykorzystała dwa błędy defensywy gości, a dokładniej zrobił to Kuba Januszewicz – zdobywca dwóch bramek. Obie drużyny miały swoje sytuacje, jednak dopiero w końcówce obejrzeliśmy kolejną bramkę, którą autorem tym razem był Jakub Karpiński z Supraślanki. Ekipa z Supraśla jednak nie poszła za ciosem i z bardzo dalekiej delegacji wraca z pustymi rękoma. Mimo radości z punktów w Sejnach jest też powód do smutku, a mianowicie kontuzja Wojciecha Łady, który opuścił stadion w karetce pogotowia ratunkowego. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
KS Śniadowo 0:3 PW Home LZS Krynki
Podbudowane ostatnią wygraną Krynki pojechały na ciężki teren do Śniadowa z chęcią zdobycia bardzo ważnych w kontekście gry o utrzymanie punktów. Ten cel udało im się zrealizować i to jak widać bardzo pewnie. W 13 minucie Karol Deryng wyprowadził LZS na prowadzenie. Jeszcze przed przerwą Hubert Sawicki zdołał je podwyższyć, a trzecią bramkę zdobył Marcin Pawnuk w 59 minucie meczu. Ekipa trenera Gąsowskiego po raz pierwszy w sezonie zachowała też czyste konto, co jest godne pochwały, szczególnie że w poprzednich meczach stracili bardzo dużo goli. Wielkie brawa za przełamanie!
Pionier Brańsk 1:1 MKS Ruch Wysokie Mazowieckie
Gdyby ktoś przed sezonem powiedział, że już po dobrych kilku kolejkach obie te ekipy będą w dolnej części tabeli to myślę, że mało który kibic by uwierzył. Taka jest jednak rzeczywistość, a w takim pojedynku cel jest tylko jeden – przełamanie. Gospodarze w tym meczu wyszli jako pierwsi na prowadzenie po golu Bartosza Giełażyna. Gościom wyrównać udało się dopiero w doliczonym czasie gry za sprawą Kamila Gryki. Jak sam jednak zespół Pioniera przyznaje obie strony miały jeszcze szansę na przechylenie szali zwycięstwa na swoją korzyść. Po przebiegu jednak to ekipa gości prawdopodobnie bardziej będzie szanowała ten punkt.
Czarni Czarna Białostocka 3:2 ŁKS II Łomża
Bardzo ciekawy mecz, w którym zmierzyły się dwa młode ambitne zespoły. Otwarcie wyniku przyszło jednak dopiero w 39 minucie kiedy to Mateusz Zalewski dał gościom prowadzenie. Czarni jednak szybko się otrząsnęli i po ładnych akcjach Jana Chomko i Jakuba Gołdowskiego jeszcze przed przerwą odwrócili wynik meczu. W drugiej połowie Jakub Wynimko podwyższył wynik, jednak to nie był koniec emocji w tym meczu. Obie drużyny wciąż bowiem walczyły o kolejne trafienia, efektem czego był gol kontaktowy w końcówce, który zwiastował duże emocje. Mimo to zespół z Czarnej Białostockiej dowiózł prowadzenie do końca, sprawiając tym samym świetny prezent urodzinowy swojemu trenerowi – Mateuszowi Woronieckiemu
Młodzieżowiec kolejki Dawid Chilmon (Hetman Skłodowscy Tykocin) – dwa gole w meczu z Krypnianką Krypno w dużej mierze przyczyniły się do tej ważnej wygranej, stąd też Dawid w pełni zasłużył na wyróżnienie. Gratulacje!
Gość specjalny Mariusz Stefanowicz (Działacz sportowy PW Home LZS Krynki) Tegoroczne rozgrywki IV ligi podlaskiej są dla nas dużym wyzwaniem, ale jednocześnie bardzo cennym doświadczeniem. W porównaniu z poprzednim sezonem przystąpiliśmy do nich z przebudowanym zespołem. Do drużyny dołączyło kilku młodych zawodników, a jednocześnie bardzo ważne jest dla nas to, że możemy opierać się na zawodnikach związanych z Krynkami. Do sezonu przystąpiliśmy z nowym trenerem Łukaszem Gąsowskim, który zastąpił Jana Łotysza. Z tego miejsca dziękujemy Jankowi za 7 lat pracy na rzecz LZS Krynki. Potrzebowaliśmy trochę czasu, aby odnaleźć się w nowym składzie na poziomie IV ligi. Cały czas się zgrywamy i rozwijamy jako zespół. Różnica między IV ligą a klasą okręgową jest odczuwalna. Każde spotkanie wymaga od zawodników dużego zaangażowania i koncentracji. Dla naszej drużyny jest to jednak również możliwość zdobywania doświadczenia i konfrontowania się z zespołami prezentującymi wysoki poziom. Cieszy nas również to, jak rozwijane są same rozgrywki. Wyróżnienia w postaci jedenastki kolejki czy MVP kolejki są dobrym sposobem na dodatkową promocję zawodników i klubów. Takie inicjatywy sprawiają, że kibice mogą jeszcze bardziej śledzić rywalizację w IV lidze i zwracać uwagę na zawodników, którzy wyróżniają się w poszczególnych spotkaniach. Dla LZS Krynki ten sezon ma również dodatkowy wymiar. Rozpoczęliśmy współpracę z firmą PW HOME i występujemy w rozgrywkach organizowanych przez Podlaski ZPN pod nazwą PW HOME LZS Krynki. To dla nas nie tylko zmiana nazwy, ale przede wszystkim bardzo ważne wsparcie i dowód na to, że lokalny sport może łączyć klub, zawodników, kibiców i lokalnych przedsiębiorców. Zaangażowanie naszego sponsora, Pawła Włodarczyka, jest dla nas bardzo cenne. Początek sezonu nie był dla nas łatwy. Zdarzały się spotkania, w których ponosiliśmy wysokie porażki, choć sama gra nie zawsze pokazywała aż tak dużą różnicę między zespołami. Takie wyniki oczywiście bolały, ale staraliśmy się wyciągać z nich wnioski i konsekwentnie pracować dalej. Zwycięstwo z Pionierem, a następnie wyjazdowa wygrana ze Śniadowem w 8 kolejce, dały drużynie dużo pozytywnej energii. Szczególnie cieszy fakt, że zaczynamy przekładać pracę na boisku na wyniki. Chcemy wykorzystać ten moment, dalej się rozwijać i w kolejnych spotkaniach walczyć o następne punkty. IV liga to dla nas wymagająca, ale bardzo wartościowa przygoda. Chcemy, aby LZS Krynki nie tylko rywalizował na tym poziomie, ale również rozwijał swoich zawodników i budował wokół drużyny coraz większe zainteresowanie. Mam nadzieję, że kolejne kolejki przyniosą nam jeszcze wiele emocji i powodów do radości.
Pozdrawiam również wszystkie drużyny, życząc powodzenia w kolejnych meczach!
Karol Jakubowski
